Zamknij

Wystarczy jeden sms, aby stracić 10 tys. złotych. Klienci tego banku powinni uważać!

Redakcja
14.08.2018 13:57
Wystarczy jeden sms, aby stracić 10 tys. złotych. Klienci tego banku powinni uważać!
fot. Pixabay

Nowy, jeszcze prostszy sposób na kradzież pieniędzy z konta to sygnał ostrzegawczy dla klientów mBanku. Na szczęście wiemy, jak się chronić!

mBank: wystarczy jeden sms, aby stracić 10 tys. złotych

Wymuszenie autoryzacji przelewu za pomocą kodu z sms-a gwarantuje złodziejom dostęp do naszych pieniędzy, nawet jeśli na co dzień korzystamy z autoryzacji mobilnej. Eksperci z portalu Niebezpiecznik.pl ostrzegają przed nową metodą na kradzieże dużych sum. Dzienny limit wypłaty w mBanku to aż 10 tys. złotych, stracić można więc całkiem sporo. W jaki sposób się chronić?

Zobacz także

Zobacz także

Uważaj na phishing!

Niestety, nawet ustawienie opcji autoryzacji mobilnej jako domyślnej nie pomoże. Jednak aby metoda zadziałała, złodziejom potrzebne są najpierw nasze dane, takie jak login i hasło do naszego konta bankowego. Najczęściej  informacje tego typu zdobywają za pomocą złośliwego oprogramowania lub innych metod tzw. phishingu. Dostaliście dziwnego maila z prośbą o zalogowanie się do serwisu transakcyjnego i gotowym linkiem? Warto rzucić okiem na jego URL – często wystarczy jedynie uważniejsze przyjrzenie się fałszywej wiadomości, aby zorientować się, że coś jest nie tak. Tak samo ponownie przypominamy – banki nigdy nie proszą o podawanie wrażliwych danych osobowych za pomocą korespondencji elektronicznej. Jeśli damy się nabrać, właśnie daliśmy złodziejom klucz do naszych oszczędności.

Zobacz także

Złodzieje wyrabiają duplikaty kart SIM

Ta metoda od jakiegoś czasu cieszy się rosnącą złą sławą – złodzieje, którzy weszli już w posiadanie naszego loginu i hasła do konta, logują się na nie w pierwszej kolejności tylko po to, aby sprawdzić nasz numer telefonu. Dzięki temu bez problemu wyrabiają duplikat karty SIM na dany numer u naszego operatora. Jak to możliwe? Mają wszystkie niezbędne informacje. Mając już z kolei duplikat naszej karty, złodziej musi już tylko wejść na stronę mBanku ze smartfona i wybrać wersję mobilną serwisu. Dzięki pominięciu aplikacji mobilnej przestępca znajduje się w wersji „light” serwisu transakcyjnego, skąd może zlecić przelew. A ten zostanie potwierdzony... za pomocą kodu z smsa, a nie autoryzacji mobilnej, jak tłumaczą eksperci Niebezpiecznika.

Zobacz także

mBank: dostęp do wersji „light” serwisu transakcyjnego można zablokować

Na szczęście mBank ma rozwiązanie, które powinno uchronić wielu klientów banku przed kradzieżą. Okazuje się, że dostęp do wersji „light” serwisu transakcyjnego można zablokować! Można to jednak zrobić jedynie za pośrednictwem infolinii. To nowy sposób banku na walkę z oszustami – poza tym apelują o nielogowanie się do konta na żadnym nieznanym nam urządzeniu i uważne przyglądanie się temu, co instalujemy na telefonie. Pamiętajcie, jeśli jakaś apka prosi o dostęp do np. waszych wiadomości tekstowych, już powinno zapalić się wam czerwone światło. To może być próba wyłudzenia danych!

RadioZET.pl/źródło:Niebezpiecznik.pl/AG

Zobacz także