"Kot Schrödingera jest zarazem...": To pytanie w "Milionerach" pokonało uczestnika. Jaka jest prawidłowa odpowiedź?

01.02.2019 15:56

Pytanie o "kota Schrödingera" we wczorajszym (31.01.2019) odcinku teleturnieju "Milionerzy" mogło zapewnić uczestnikowi 125 tys. złotych. Niestety, pomimo wykorzystania dwóch kół ratunkowych udzielona odpowiedź na pytanie nie była prawidłowa. Jaki jest "kot Schrödingera" i na czym polega eksperyment myślowy, tłumaczący reguły obowiązujące w mechanice kwantowej na obiektach w skali makro?

"Kot Schrödingera jest zarazem...": To pytanie w "Milionerach" pokonało uczestnika. Jaka jest prawidłowa odpowiedź? fot. Shutterstock

"Kot Schrödingera jest zarazem..."

Dwa koła ratunkowe i kilka chwil pełnych napięcia - tak wyglądał fragment wczorajszego odcinka popularnego teleturnieju "Milionerzy", kiedy padło pytanie o "kota Schrödingera". Na pytanie, brzmiące dokładnie: "Kot Schrödingera jest zarazem..." można było udzielić jednej z czterech odpowiedzi:

  • wesoły i smutny
  • długo- i krótkowłosy
  • żywy i martwy
  • głodny i syty

Niestety, uczestnikowi, który wskazał pierwszy wariant, nie udało się prawidłowo odpowiedzieć na pytanie warte 125 tys. złotych. Odpowiedź, która pozwoliłaby mu wygrać to oczywiście "żywy i martwy". Brzmi trochę absurdalnie? Nie, jeśli zrozumiemy, co ma właściwie przedstawiać znany eksperyment myślowy.

Co znaczy "kot Schrödingera"?

Słynny dziś na całą Polskę kot to tak naprawdę sposób na przedstawienie reguł rządzących mechaniką kwantową na obiektach w skali makro. Opublikował go w 1935 roku austriacki fizyk, Erwin Schrödinger. Zdaniem naukowca to właśnie metaforyczny kot miał być najlepszą metodą na pokazanie bezsensu twierdzeń o tzw. "superpozycji" cząstek, bo to właśnie ona odpowiada za zaskakujący paradoks: kot przed otwarciem pojemnika jest zarówno żywy i martwy. Wróćmy jednak do początku. Aby zrozumieć, na czym polega "kot Schrödingera", musimy wyobrazić sobie najpierw zwierzę, włożone do pojemnika razem ze źródłem promieniotwórczym oraz detektorem promieniowania.

Detektor jest odpowiedzialny za uwalnianie trującego gazu w momencie, w którym wykryje promieniowanie, pochodzące ze źródła, które stanowi jeden nietrwały atom. To on w wyniku rozpadu emituje cząstkę promieniowania jonizującego. Kiedy więc mija czas potrzebny na połowiczny rozpad atomu, istnieje 50% prawdopodobieństwo, że zamknięty w pudełku kot jest już martwy. Paradoksalnie jednocześnie istnieje również 50% szans na to, że kot wciąż żyje. To pokazuje, jak zasady "zdrowego rozsądku" nie przystają do fizyki kwantowej, pozostawiając nas czasem, jak mieliśmy okazję oglądać wczoraj, w niemałym szoku. 

RadioZET.pl/źródło:Wprost;Gazeta.pl;CrazyNauka/AG

Oceń