Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Od 20 lat żyją poza systemem. Historia tego małżeństwa nie pozostawia obojętnym

28.08.2018 17:02

"Chcemy być symbolem hasła: możesz to zrobić". Jak się żyje bez prądu i internetu? Ekologicznie!

Od 20 lat żyją poza systemem. Historia tego małżeństwa nie pozostawia obojętnym fot. YouTube

Od 20 lat żyją tak, aby nie szkodzić środowisku

To rozwiązanie nie dla każdego, ale wielu sekretnie o nim marzy - życie poza systemem. Z dala od miejskiego zgiełku i wiecznego pośpiechu, z czystym powietrzem i piękną zielenią wokół... W takim miejscu aż trudno uwierzyć w katastrofalne skutki globalnego ocieplenia. Albo można zacząć im przeciwdziałać. Na taką taktykę postawiło małżeństwo Culhane'ów, którzy od 20 lat żyją tak, aby nie szkodzić środowisku. Fascynacja takim życiem ekologa i urbanisty, wieloletniego współpracownika National Geographic, Thomasa Culhane'a zaczęła się podczas wizyty u krewnych w Mosulu w Iraku w latach 70. Ośmiolatek obawiał się pobytu w miejscu, w którym nie było klimatyzacji ani prądu. Jego wątpliwości rozwiały jednak świeże morele i zimne napoje. "Zapytałem, jakim cudem mają tu zimne napoje bez lodówki. Okazało się, że jedna z czap lodowych góry nieopodal spływa strumieniem aż do samej wioski. W jego nurcie chłodzono butelki z napojami. Sięgnąłem po jedną z nich i zacząłem chłodzić sobie nią ręce. To było niesamowite" - wspomina Culhane.

Jak żyć bez prądu?

Współczesnym mieszczuchom może być trudno to sobie wyobrazić - życie bez energii elektrycznej? A jednak Culhane twierdzi, że to naprawdę oczyszczające doświadczenie, które wiele mu dało. Już w latach 90. wyłączył agregator prądu w piwnicy swojego domu w Los Angeles, aby go zakosztować. Potem zaczął próbować życia w eko-wioskach. W jednej z nich, w Portugalii poznał swoją obecną żonę, Enas. Jak sama twierdzi, styl życia oparty na poszanowaniu dla środowiska to coś, co po prostu lubi. Wkrótce potem pobrali się na terenie, na którym dziś stoi ich pierwszy wspólny dom - kamper napędzany wyłącznie energią słoneczną i energią z biogazu, wytwarzanego z kompostu. Dzięki niemu mogą przygotowywać posiłki na gazowej kuchence turystycznej.

Korzystają wyłącznie z energii z odnawialnych źródeł

Do produkcji biogazu wykorzystują własne odpady (głównie resztki jedzenia), a także te zbierane od okolicznych restauracji i świątyń. Tę samą energię z odnawialnych źródeł wykorzystują aby podgrzewać wodę do prysznica. Aby chronić się przed upałami bez konieczności korzystania z klimatyzacji, zaparkowali kampera w zacienionym miejscu na terenie posiadłości. Taki sposób życia niesie ze sobą parę wyzwań - baterii, z których korzystają Culhane'owie, nie można przeciążać, co niesie ze sobą pewne ograniczenia. Problemem są także wyjazdy - jeśli panele słoneczne oraz bioreaktor są długo nieużywane, trzeba je od nowa podłączyć, aby ponownie zaczęły działać. A jednak dzięki takim rozwiązaniom małżeństwo może w miarę swobodnie korzystać z pralki, ciepłych pryszniców a nawet...sporego monitora, a to wszystko zgodnie z duchem ekologii.

"Nasz dom to laboratorium"

Culhane'owie śmieją się, że ich dom to prawdziwe laboratorium, w którym eksperymentują z życiem na zasadach filozofii "zero waste". Regularnie organizują też warsztaty, w trakcie których uczą uczestników, jak można żyć tak samo, jak oni. "Próbujemy przywrócić społeczny model, wedle którego ci, którzy maja więcej wiedzy np. na temat hydrauliki, uczą innych jej zasad. Przekazywanie takiej wiedzy to fundament do budowy nowego społeczeństwa. To nie jest żadna wielka sztuka, opanować takie umiejętności" - przekonuje Culhane. Jak wspólnie twierdzą, choć codziennie stają przed nimi kolejne wyzwania, to co zyskują, jest tego warte. "Piękno takiego życia nie kryje się w tym, że żyjemy na własnych zasadach. Chodzi również o większą misję społeczną, bycie jej częścią, inspirowanie i edukacja innych. Chcemy pomóc przekazać dalej wiedzę na temat tego, jak chronić naszą planetę, dzieląc się naszą własną historią" - tłumaczą. 

RadioZET.pl/źródło:NationalGeographic/AG

Oceń