Zamknij

Nie żyje twórca popularnej aplikacji. PRZEDAWKOWAŁ narkotyki

Redakcja
17.12.2018 19:34
Nie żyje twórca popularnej aplikacji. PRZEDAWKOWAŁ narkotyki
fot. YouTube

Colin Kroll miał dopiero 34 lata. W świecie technologii osiągnął bardzo wiele - jednak fortuna zarobiona na aplikacjach takich jak Vine czy HQ Trivia nie przyniosła szczęścia mężczyźnie, którego ciało znaleziono w jego mieszkaniu na Manhattanie. Znajdowały się tam spore ilości m.in. kokainy oraz heroiny. Czy Kroll miał kłopoty?

Zmarł Colin Kroll, twórca Vine'a

Kiedy w 2012 roku sprzedał Twitterowi platformę wideo Vine, okrzyknięto go kolejnym wielkim talentem technologicznym. Niestety, kłopoty Crolla zaczęły się niedługo potem. W 2015 roku zakończono z nim współpracę ze względu na liczne skargi pracownic obu firm, oskarżających go o niestosowne zachowanie i molestowanie seksualne. Być może już wtedy walczył z nałogiem, który finalnie go pokonał. Policja wtargnęła do mieszkania na Manhattanie Krolla kiedy jego partnerka zawiadomiła ich zaniepokojona dłuższą przerwą w kontakcie z mężczyzną. Niestety, na miejscu znaleziono już tylko ciało...

SPRAWDŹ TEŻ:

Twórca aplikacji Vine nie żyje

Kroll miał dopiero 34 lata - choć na wyniki autopsji jeszcze trzeba będzie poczekać, bezpośrednia przyczyna śmierci wydaje się być oczywista. W mieszkaniu znaleziono niemałe ilości kokainy i heroiny oraz licznych przyrządów służących do spożywania substancji odurzających. 

Spekuluje się, że biznesmen mógł już od dawna mieć problem z nadużywaniem narkotyków a do samej tragedii mógł przyczynić się pogłębiający się od 2017 roku nagły spadek zainteresowania użytkowników jego kolejną aplikacją, HQ Trivia. Kłopoty w pracy mogły więc skłonić mężczyznę do radykalnych decyzji. Czy to samobójstwo, czy przypadkowe przedawkowanie, rozstrzygnie już nowojorska prokuratura. Krolla zaczęli już za to żegnać współpracownicy i bliscy, proszący o ciszę i zrozumienie w tym trudnym dla nich momencie. Patrząc na wywiad z młodym, pełnym nadziei przedsiębiorcą przeprowadzony w 2011 roku aż trudno uwierzyć, jak skończyła się ta historia. 

RadioZET.pl/źródło:TheGuardian;CNN/AG