Zamknij

Ta infografika wyjaśni wam, czemu musicie tak długo czekać na aktualizację Androida

Redakcja
20.08.2018 17:14
Ta infografika wyjaśni wam, czemu musicie tak długo czekać na aktualizację Androida
fot. Pixabay

Dłuży wam się czekanie na kolejną aktualizację Androida? Infografika opublikowana przez Sony tłumaczy, czemu tak jest.

Czemu trzeba tak długo czekać na aktualizację Androida?

Mijają kolejne tygodnie od premiery, a aktualizacji Androida nadal jak było, tak nie ma? Użytkownicy często narzekają na tak długi czas oczekiwania na nową wersję systemu. Tymczasem premiera to dopiero początek długiego procesu, niezbędnego aby w ręce użytkowników trafiła już przetestowana i w pełni wydajna wersja Androida. Sony opublikowało specjalną infografikę, która szczegółowo wyjaśnia, na czym polega proces wdrożenia nowej wersji systemu.

Zobacz także

infografika-sony-xperia-android_670x2585
fot. Sony

Nową wersję systemu trzeba najpierw przetestować

W dodatku testów jest całkiem sporo. Pierwsze to tzw. testy developerskie. Pierwszą wersję nowego Androida, w postaci tzw. Platform Development Kit Google przesyła bezpośrednio do producentów, aby ci mogli zoptymalizować system pod kątem swoich urządzeń. To również okres, w którym mogą zgłaszać swoje uwagi oraz wykryte w systemie błędy (tzw. bugi). Po oficjalnej premierze nowego Androida rozpoczyna się ciężka praca - oprogramowanie trzeba wdrożyć do systemu obsługującego urządzenia danego producenta.

Zobacz także

Oprogramowanie musi być zgodne z urządzeniem

Częścią procesu wdrażania nowej wersji systemu jest rozbudowa tzw. hardware'u urządzeń. Dla niektórych producentów oznacza to konieczność inwestycji w zupełnie nowe typy procesorów mobilnych. Wszystko po to, aby oprogramowanie było zgodne z danym urządzeniem. Dzięki temu użytkownicy mogą bez przeszkód korzystać z wszystkich nowych funkcji. Następny etap to upewnienie się przez producenta, czy efekt końcowy umożliwia prawidłowe działanie podstawowych funkcji smartfona, takich jak wykonywanie połączeń głosowych, wysyłanie wiadomości tekstowych oraz łączność z internetem. Dopiero wtedy producenci dopasowują do wymagań nowego systemu własne, wewnętrzne wersje aplikacji do np. odtwarzania multimediów, skrzynkę mailową czy ustawienia aparatu.

Zobacz także

Producent musi przeprowadzić testy wewnętrzne

Niemal gotową, dopasowaną do urządzeń danego producenta wersję systemu otrzymują najpierw wybrani testerzy. Choć jest ona funkcjonalna, wciąż nie jest w pełni wydajna. To właśnie ten etap jest jednym z najważniejszych, bowiem wyniki testów pozwalają odkryć największe słabości nowego Androida lub błędy i luki w zabezpieczeniach systemu. Testerami są zarówno pracownicy np. Sony jak i osoby spoza firmy. Jeśli wyniki testów są zadowalające, a wydajność satysfakcjonująca, producent jest gotowy, aby rozpocząć ostatni, żmudny proces zdobycia wymaganych certyfikatów technicznych. Bez nich firmy nie mogą przygotować aktualizacji dla swoich użytkowników. 

Zobacz także

"Śledzimy reakcję użytkowników w social mediach"

Pod pojęciem certyfikatów ukrywa się w zasadzie przyznanie firmie dowodu na to, że nowa wersja systemu jest w pełni kompatybilna ze standardami sieci Wi-Fi i Bluetooth. Chodzi głównie o to, aby urządzenia, na których Android zostanie zaktualizowany do najnowszej wersji, nie miały problemu np. z przesyłaniem plików na inne telefony. Ujednolicenie w obrębie powszechnie używanych technologii zapewnia bezproblemową łączność pomiędzy urządzeniami różnych marek. Po otrzymaniu wszystkich wymaganych certyfikatów aktualizacja jest wreszcie gotowa, aby móc wydać ją użytkownikom. Jeśli jednak myślicie, że to już koniec pracy producenta nad nią, srogo się mylicie! Kilka pierwszych tygodni to najbardziej nerwowy okres dla marki, która pilnie śledzi reakcje użytkowników na otrzymaną aktualizację. Samo Sony przyznaje, że bacznie obserwuje komentarze swoich klientów np. w social mediach. Ich opinia pomaga im tworzyć nowe funkcje, ulepszenia oraz wersje aplikacji w przyszłości.

RadioZET.pl/AG

Zobacz także