Zamknij

Tysiące Europejczyków korzystają już z mikrochipów. Zastępują klucze do domu i bilet w pociągu!

Redakcja
19.11.2018 14:04
Tysiące Europejczyków korzystają już z mikrochipów. Zastępują klucze do domu i bilet w pociągu!
fot. YouTube

Już prawie 4 tys. obywateli Szwecji zdecydowało się na wszczepienie sobie mikrochipu, który może zastąpić bilet w pociągu czy klucze do domu. Spekuluje się, że w przyszłości mikrochipy z powodzeniem wyprą z rynku nawet... karty płatnicze. Skąd taki wzrost popularności tej technologii w Europie? Już teraz padają pytania o bezpieczeństwo nowej technologii w kontekście prywatności danych.

Wzrost popularności mikrochipów w Szwecji

Już ponad 3,5 tys. Szwedów zdecydowało się na wszczepienie mikrochipu wykorzystującego technologię NFC (Near Field Communication), czyli komunikację bliskiego zasięgu, działającą dzięki falom radiowym. Podobną technologię spotkamy w przypadku kart płatniczych czy miejskich. Mikrochipy umieszcza się pod skórą dłoni, we wgłębieniu dłoni pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym. Mają wielkość mniej więcej jednego ziarenka ryżu i, jak zapewniają posiadacze, są praktycznie niewyczuwalne. W 2015 roku głośno było nawet o Polce Dominice Bonawenturczak, która zdecydowała się na taki sam zabieg. Jak jednak podkreśla, na chwilę obecną to bardziej dodatkowy gadżet niż rozwiązanie, z którego intensywnie mogłaby korzystać na co dzień. W Szwecji nabiera ono jednak na popularności razem z tym, jak zwiększają się możliwości nowej technologii. 

WARTO WIEDZIEĆ:

Mikrochip zastąpi kartę miejską i klucze

Nowa technologia podbija europejski kraj na tyle, że organizowane są nawet specjalne...imprezy, podczas których za jedyne 150 euro można zdecydować się na wszczepienie sobie implantu. Na razie jego możliwości są ograniczone. Choć sporo mówi się o zastąpieniu mikrochipami kart płatniczych, to jeszcze na razie z pewnością nie jest to kwestia najbliższej przyszłości. Z powodzeniem sprawdzają się za to w roli kluczy do domu, a pierwszy przewoźnik kolejowy w Szwecji, SJ zdecydowało się na honorowanie mikrochipów w zastępstwie tradycyjnych biletów elektronicznych. Szwedzi właśnie to rozwiązanie wskazują za jedno z największych udogodnień nowej technologii.

SPRAWDŹ TEŻ:

Czy mikrochipy są bezpieczne?

Nie wszystkim pomysł wszczepienia implantu w organizm wydaje się bezpiecznym rozwiązaniem. Chwaląc ułatwienia, pytają o bezpieczeństwo danych, jakie może kolekcjonować mikrochip, oraz to, kto jest w stanie uzyskać do nich dostęp. Eksperci zapewniają jednak, że na razie technologia jest zbyt słabo rozwinięta, aby móc mówić o możliwości jej zhakowania czy też zbierania danych na temat np. stanu zdrowia ich posiadacza. To jednak podstawowy cel, do którego implanty miały dążyć – stanie się profesjonalnymi narzędziami do monitorowania np. naszej temperatury ciała czy poziomu cukru we krwi. Z ich pomocą lekarze mają też nadzieję móc kiedyś podawać leki. Obawy związane z potencjalnymi atakami, jakie można by w przyszłości przeprowadzać na wszczepione mikrochipy, brzmią podobnie do chociażby tych związanych z rozrusznikami serca. Przyczyna, dla której Szwedów to nie zraża, to jednak nie ślepe zaufanie do własnego rządu, jak twierdzą niektórzy. Zdaniem Moa Petersén, wykładowczyni na Lund University, to bardziej kwestia rozbudowanej z sukcesem technologicznej infrastruktury Szwecji. Warto wspomnieć, że to w tym kraju powstali tacy giganci jak Spotify czy Skype. „Wiara w technologię i jej potencjał są silnie wpisane w kulturę Szwecji. To właśnie ten kraj odegrał istotną rolę w tworzeniu ruchu transhumanistycznego. Fundacja Humanity+ została założona także przez obywatela Szwecji, Nicka Bostroma w 1998 roku. Już od tamtego roku wielu Szwedów stało się bardzo otwartych na przyszłe możliwości poszerzenia naturalnych funkcji ciała, jakie może nam dać technologia” – tłumaczyła w jednym ze swoich tekstów. 

Doktor Ben Goertzel, zaangażowany w działalność Humanity+, a także członek zespołu firmy Hanson Robotics, odpowiedzialnej za stworzenie robota Sophie, tłumaczy, że nie chodzi o bezrefleksyjne zachwycanie się możliwościami implantów, ale kontrolowany rozwój tej technologii i błyskawiczne wychodzenie naprzeciw problemom, jakie się z nią wiążą. Czy wszczepiane pod skórę mikrochipy mogą doprowadzić do podobnej sytuacji, jaką obserwujemy w Chinach? Nie tylko Szwedzi mają zaufanie, że nie. Mikrochipy wszczepiło sobie również tysiące Niemców, a podczas tegorocznego australijskiego festiwalu Pause Fest prawdziwym hitem okazały się mikrochipy zastępujące bilety wstępu. Nie tylko nie trzeba było o nich pamiętać, ale dzięki nim uczestnicy mogli z łatwością wymieniać informacje oraz uzyskać dostęp do wszystkich części festiwalu.

RadioZET.pl/źródło:Quartz;MentalFloss,TVN24Bis;Forbes;BusinessInsider/AG

MAMY TEŻ DLA CIEBIE: