Zamknij

UWAGA na nowe oszustwo na Facebooku. Przestępcy wysyłają skany dowodów osobistych

Redakcja
15.01.2019 15:34
UWAGA na nowe oszustwo na Facebooku. Przestępcy wysyłają skany dowodów osobistych
fot. Shutterstock

Ci oszuści polują na swoje ofiary na grupach na Facebooku. Raz sprzedają tańsze bilety na festiwale muzyczne, innym razem vouchery na wycieczki zagraniczne. Wszystkie te oferty łączy tylko jedno - to kolejna próba złodziei aby wyłudzić wasze pieniądze. Tym razem podczas przestępstwa wykorzystują kody BLIK i skany dowodów osobistych! Sprawdźcie, na co lepiej uważać.

Nowe oszustwo na grupach na Facebooku

Nowy rodzaj oszustwa, przed którym tym razem was ostrzegamy, jest dosyć sprytny. Jak podaje portal Niebezpiecznik.pl, złodzieje szukają nowych ofiar na grupach na Facebooku, na których użytkownicy polują na tanie okazje. Choć to nie pierwszy raz, kiedy czytelnicy zgłaszają przypadki kupna produktów lub usług za pośrednictwem facebookowego Market Place, Allegro czy OLX, które potem nigdy do nich nie docierają, a sprzedawcy znikają bez śladu, nowa metoda wyróżnia się czymś szczególnym. Czujność użytkowników przestępcy próbują tym razem uśpić dzięki...płatnościom BLIK. Na czym to polega?

ogloszenie-fb
fot. Niebezpiecznik.pl/ Tak wygląda jedno z fałszywych ogłoszeń

Zobacz także

Zobacz także

Złodzieje przesyłają skan swojego dowodu

Jak opisuje swój przypadek jedna z ofiar, to właśnie zaproponowanie jej dokonania płatności za pośrednictwem BLIK-a sprawiło, że dała się początkowo nabrać na ogłoszenie w sprawie znacząco tańszych voucherów na wakacyjny wyjazd. Okazuje się, że wstawiono je z przejętego wcześniej konta na Facebooku czytelniczki Niebezpiecznika.pl, pani Beaty.  "Ogłoszenie znalazłam na grupie społecznościowej o nazwie “odsprzedam wczasy, odkupię wycieczkę, sprzedam wakacje – tanie podróżowanie“. Dotyczyło sprzedaży 4 sztuk voucherów Itaka do wykorzystania na wakacje. Wartość pojedynczego vouchera 2 tys. zł., sprzedaż za 1,4 tys. zł. Osoba, miała profil na Facebooku opisany jako Agnieszka Myszkowska" - podała jedna z ofiar oszustwa w zgłoszeniu. Oszuści nie tylko ukradli konto pani Beaty, ale i zmienili przypisane do niego dane, dzięki czemu mogło posłużyć jako narzędzie w ich procederze. To miało za zadanie także utrudnić ewentualne późniejsze poszukiwanie sprawców oszustwa. Złodzieje posunęli się nawet do tego, że potencjalnym ofiarom przesyłali fałszywe skany dowodów osobistych (również prawdopodobnie skradzione), aby przekonać ich o autentyczności transakcji.

talk1-768x670
fot. Niebezpiecznik.pl

Zobacz także

talk2
fot. Niebezpiecznik.pl

Oszuści znowu polują na kolejne ofiary

W opisywanej historii nie tak łatwo zorientować się więc, że ktoś właśnie próbuje celowo namówić nas na kupno dawno już zużytych, jak potwierdziła oszukana kobieta z biurem podróży bonów na wyjazd. Czemu złodzieje tak naciskają też na taką, a nie inną formę płatności? Argument z "zabójczym przewalutowaniem" to oczywiście zgrabne kłamstwo. Jak podkreślają eksperci z Niebezpiecznika, taki zabieg sprawia, że oszuści nie potrzebują zakładać konta bankowego "na słupa", które służy tylko do wyłudzania pieniędzy od ofiar. Jedynym, co w takim przypadku chroni użytkowników to to, że za pośrednictwem BLIK-a wpłat muszą dokonywać w ratach. Kto w porę zorientuje się, że ma do czynienia z oszustwem, ma szansę stracić chociaż odrobinę mniej pieniędzy...

talk4
fot. Niebezpiecznik.pl

Zobacz także

Uwagę ofiary zwróciła w tym wypadku wyraźna niechęć oszustów do podania choć jednego kodu bonu ze wszystkich, jakie rzekomo miały jej zostać przesłane po zakończeniu transakcji. Niestety, płatności BLIK mają i swoją słabą stronę - o ile w przypadku tradycyjnych przelewów możliwe jest jeszcze ich wstrzymanie, a nawet w niektórych wypadkach cofnięcie, o tyle zasada ta nie dotyczy niestety przelewów natychmiastowych ani kodów BLIK. Oszuści jeszcze przez chwilę próbowali łudzić ofiarę obietnicami wysłania poprawnych kodów, kobieta odmówiła jednak wpłacenia pozostałej części pieniędzy. Te, które jednak zdążyła wysłać, zostały jej praktycznie skradzione. Podobnych przypadków użytkownicy zgłaszają coraz więcej. Dlatego jeszcze raz apelujemy o wyjątkową ostrożność przy dokonywaniu podobnych transakcji. Zanim zaufacie w dużej mierze anonimowym sprzedawcom na Facebooku, warto kilka razy upewnić się, że ktoś nie próbuje nas zwyczajnie oszukać. Jeśli więc gwarantem uczciwości ma być skan dowodu osobistego, uczulamy - to kolejna metoda złodziei!

RadioZET.pl/źródło:Niebezpiecznik.pl/AG 

Zobacz także