Zamknij

Uniwersytet Stanforda wprowadza obowiązkowe lekcje etyki na kierunkach technologicznych

Redakcja
05.06.2018 17:41
Uniwersytet Stanforda wprowadza obowiązkowe lekcje etyki na kierunkach technologicznych
fot. Shutterstock

Uczelnia w samym sercu Krzemowej Doliny nie ma lekko. Świat nowych technologii czeka lekcja etyki - Uniwersytet Stanforda właśnie ogłosił spore zmiany.

Uniwersytet Stanforda wprowadza zajęcia z etyki

Uniwersytet Stanforda to bardzo prestiżowa uczelnia - spod ich skrzydeł wyszło wiele znanych w świecie nowych technologii osobistości. Ich absolwenci budowali takie firmy jako Yahoo!, Hewlett-Packard, Electronic Arts, Sun Microsystems, NVidia, Cisco Systems, Silicon Graphics, Google, Nike, czy Gap. Jest się więc czym chwalić! No, może nie zawsze. Przedstawiciele uniwersytetu postanowili odnieść się do fali krytyki, jaka spadła na technologicznych gigantów po ostatnich licznych skandalach związanych z wyciekiem prywatnych danych użytkowników. Sposób postępowania wielu firm z tego sektora trudno ocenić inaczej, niż jako wysoce nieetyczne. Dlatego uczelnia planuje wprowadzić obowiązkowe zajęcia z etyki dla studentów kierunków technologicznych, takich jak np. informatyka, biotechnologia, inżynieria, ekonomia, studia MBA oraz Management Science&Engineering (MS&E).

Zobacz także

Zobacz także

"Trzeba było pomyśleć o tym już 10 lat temu"

O zmianach poinformował rektor uczelni, Marc Tessier-Lavigne. Z żalem zauważył, że ostatnich afer, takich jak ta z udziałem Facebooka, można by było uniknąć, gdyby o lekcjach etyki władze uczelni pomyślały już dekadę temu. W wywiadzie dla Financial Times neurobiolog przyznał, że Uniwersytet zamierza obecnie kłaść dużo większy nacisk na edukację swoich podopiecznych w zakresie powiązań pomiędzy nowymi technologiami, a ich wpływem na społeczeństwo i etyką.

Zobacz także

Czasu już się nie cofnie, dlatego warto docenić wysiłki uczelni aby nauczyć choć przyszłe pokolenia genialnych inżynierów nieco pokory. To właśnie jej ewidentny brak wytykano chociażby Jeffowi Bezosowi czy Markowi Zuckerbergowi już wielokrotnie. Wielu jest zdania, że większość najbardziej błyskotliwych umysłów sektora technologicznego w obliczu wytknięcia im błędu zachowuje się tak, jakby "zwykli ludzie" tylko przeszkadzali im w dalszym "naprawianiu świata". Myślicie, że trochę przesadzamy? Przypomnijmy tylko ostatnie krytyczne głosy, jakie dosięgły Amazona oraz Google za ich współpracę z wojskiem oraz policją. Sztuczna inteligencja, która może zabijać? Dopiero sami pracownicy firmy przypomnieli jej motto, o którym chyba zdążyła już zapomnieć: "Don't be evil". Na szczęście się udało.

RadioZET.pl/źródło:FinancialTimes;ZDNet/AG

Zobacz także

Zobacz także