Zamknij

Czy zwierzęta domowe ucierpią przez koronawirusa?

Weronika Domoradzka
25.05.2020 13:38
Woman wearing a protective mask is walking alone with a dog outdoors because of the corona virus pandemic covid-19
fot. Shutterstock

Zagrożenie wirusem SARS-CoV-2 jest ostatnimi czasy realnym i bardzo dużym problem zarówno w Polsce, jak i na świecie.

To również źródło zmartwień i obaw właścicieli zwierząt domowych.
Wszystkie organizacje ochrony zdrowia ludzi (WHO, CDC) jak i zwierząt (WSAVA, OIE) w Europie  jednogłośnie podają, że nie ma dowodów na przenoszenie przez zwierzęta domowe wirusa odpowiedzialnego za epidemię COVID-19, jednak należy pamiętać o przestrzeganiu pewnych kwestii związanych z bezpieczeństwem.

Koronawirus a zwierzęta domowe – co o nim wiemy?

COVID-1 to choroba układu oddechowego, wywołana zakażeniem wirusem SARS-CoV 2.
Wirus ten ma bardzo zbliżoną budowę genetyczną do koronawirusów występujących u nietoperzy. Koronawirusy to rodzina wirusów, która wywołuje choroby u wielu gatunków zwierząt, takich jak nietoperze, bydło, czy wielbłądy, które mogą przenosić się na ludzi. Do takiej sytuacji doszło w przypadku wirusów SARS i MERS, którymi zaraziliśmy się właśnie od zwierząt. Podejrzewa się, że tak samo stało się w przypadku SARS-CoV-2.
Choroba, z którą się obecnie borykamy, należy do beta-koronawirusów, podczas gdy naszych ulubieńców dotykają alfa-koronawirusy, znane medycynie weterynaryjnej od dawna.
Obecnie nie ma dowodów na to, że psy czy koty mogą być źródłem infekcji. Znane od lat alfa-koronawirusy, występujące u zwierząt domowych, nie mają nic wspólnego z obecnym wybuchem epidemii SARS-CoV-2.
Sprawa stała się głośna 28 lutego, gdy w Hong-Kongu u psa rasy pomeranian należącego do osoby zainfekowanej koronawirusem również znaleziono wirusa ( „słabo dodatni” wynik testu). Tyle że trudno tu było mówić o zarażeniu sensu stricte – po prostu zwierzę miało kontakt ze swoim właścicielem i najpewniej tak wirus znalazł się na jego ciele. Ostatecznie wirus zniknął, ponieważ nie był w stanie dalej się rozmnażać.

infografika 10(6)

Spacer z psem w dobie koronawirusa

Podczas spaceru z psem, zwróć uwagę na poniższe kwestie:
- Spaceruj bez towarzystwa innych osób,
- Nie zgadzaj na głaskanie psa przez osoby postronne, które nie pochodzą z Twojego otoczenia, zwłaszcza obce,
- Unikaj dużych skupisk ludzi,
- Zwróć uwagę aby pies nie lizał ziemi bądź innych miejsc, czy przedmiotów,
- Aby zmniejszyć ryzyko wizyty psa u weterynarza, zabezpiecz go przed kleszczami,
- Zadbaj o to, aby smycz nie ciągnęła się po chodniku,
- Po powrocie zadbaj zarówno o swoją higienę jak i o psa, przemywając mu łapy wodą z mydłem.

Czy należy dezynfekować łapy psa po spacerze?

Absolutnie nie. Środki dezynfekcyjne mogą powodować zatrucie, podrażnienie skóry i błon śluzowych oraz oczu u psa. Najczęstsze objawy kliniczne zatrucia etanolem to niezborność, otępienie, wymioty i zaleganie.

Kwarantanna. Co z psem?

Co w momencie, gdy mieszkasz ze swoją rodziną i posiadacie psa, który wymaga każdego dnia wyjścia na spacer?
Jeśli właściciele są chorzy na COVID-19, powinni unikać kontaktu ze zwierzętami w gospodarstwie domowym, w tym głaskania, przytulania, całowania lub bycia lizanymi oraz dzielenia się jedzeniem.
Najlepszą opcją jest znalezienie osoby chętnej, która będzie wyprowadzała Twojego zwierzaka na spacer, oczywiście warto zachować tutaj wszystkie należyte środki ostrożności, takie jak: osobna smycz, najlepiej zdezynfekowana i trzymana w szczelnym worku poza spacerami. Brak kontaktu z właścicielami – pies powinien czekać na przykład na klatce schodowej albo w transporterze przed drzwiami. Powstało na Facebooku wiele grup, które służą pomocą w kwestii znalezienia osoby, która może zająć się Twoim psem podczas kwarantanny, jedną z nich jest np. „Pies w koronie”.
Kolejnym wyjściem jest nauczenie psa załatwiania się w domu, jednak musimy się liczyć z tym, że pies może się już takiego zachowania nie oduczyć. Jeśli jednak decydujesz się na tę metodę, naucz psa załatwiania się na matę, bądź do specjalnej kuwety.
Ostatnią możliwością jest schronisko, które jest przygotowane na taką okoliczność, jednak chyba żaden opiekun nie chcę, aby jego pies się tam znalazł.

Opieraj się na wiarygodnych źródłach informacji

Krajowa Izba Lekarsko-Weteryjaryjna odniosła się w oficjalnym oświadczeniu na swoim Twitterze odnośnie zapytań o masowe eutanazję zwierząt domowych, która jest typowym fake newsem.
Eutanazja zwierząt domowych z powodu koronawirusa to nieprawdziwa informacja, nie ma czegoś takiego jak „eutanazja zwierzęcia na życzenie”. Kwestia tzw. usypiania jest rygorystycznie
określona w polskim prawie w art. 6.1 ustawy o ochronie zwierząt.

*Artykuł powstał przy współpracy z Advantix.
L.PL.MKT.AH.05.2020.0344