Zamknij

Jak globalne ocieplenie wpływa na aktywność kleszczy i ryzyko chorób przez nie przenoszonych?

Jak globalne ocieplenie wpływa na aktywność kleszczy i ryzyko chorób przez nie przenoszonych?
fot. Shutterstock

Globalne ocieplenie to nie tylko podwyższenie temperatur i zjawiska atmosferyczne, to również zagrożenie zdrowia dla nas oraz naszych pupili.

Jednym z powodów tego zagrożenia są kleszcze, które coraz częściej przebywają z nami cały rok dzięki rosnącej na świecie średniej rocznej temperaturze, sprzyjającej ich namnażaniu się, zwiększaniu zasięgu występowania oraz wzmożonej aktywności. Przekonajmy się, co stoi za takim mechanizmem i jakie może mieć konsekwencje dla ludzi i zwierząt.

Rodzaje kleszczy

Kleszcz należą do gromady pajęczaków, wywołujących groźne choroby odkleszczowe u naszych czworonożnych przyjaciół, są to między innymi babeszjoza, borelioza, czy kleszczowe zapalenie mózgu. Sprawa jest o tyle poważna, że w związku ze wzrostem temperatur w okresach jesienno-zimowych, kleszcze są aktywne przez większą liczbę dni w roku.
Gatunki kleszczy, jakie zagrażają naszym czworonożnym przyjaciołom, to przede wszystkim kleszcz pospolity i kleszcz łąkowy. Kleszcze pospolite, najlepiej czują się w miejscach o dużej wilgotności, w największej ilości bytują w lasach liściastych, mieszanych i iglastych o gęstym poszyciu, są również mieszkańcami działek i parków na terenie całej Polski. Charakterystyczną cechą samic kleszcza pospolitego jest czerwony grzbiet z małą czarną tarczką umieszczoną za gnatosomą (u kleszczy nie wyróżniamy głowy, ale gnatosomę – na niej znajdują się narządy gębowe i idiosomę – czyli „całą resztę”). Kleszcze łąkowe są nieco większe, ich nogi są brunatne, a na ich grzbiecie znajduje się tarczka (duża u samców i mniejsza u samic) z charakterystycznym lekko srebrnawym wzorem. Preferują one wilgoć, zamieszkują zakrzewione pastwiska, bagniste tereny leśne oraz obrzeża jezior, głównie we wschodniej części Polski.

infografika 1(15)
fot.

Globalne ocieplenie a zwiększona aktywność kleszczy

Na początek warto sobie uświadomić, że zarówno kleszcz pospolity, jak i kleszcz łąkowy, wolą raczej umiarkowaną temperaturę (10-16 stopni), średnią wilgotność powietrza (60-85%) i zacienione miejsca. W takich warunkach samica kleszcza chętnie wspina się na trawy i krzewy, wyczekując swojej ofiary. Nie oznacza to jednak, że poza tym zakresem pajęczak nie jest aktywny. Najnowsze badania dowodzą, że kleszcze zaczynają być aktywne, gdy średnie temperatury przekraczają plus 4,5 C.

Sezon na kleszcze trwa cały rok

Zmiany klimatyczne mają znaczący wpływ na aktywność zagrażającym nam i naszym czworonożnym przyjaciołom pajęczaków. Dodatnie temperatury w zimie sprawiają, że samice nie hibernują jak niegdyś i szukają żywicieli również w okresie jesienno-zimowym.
Dlatego kluczowa jest profilaktyka całoroczna, bowiem podczas każdej pory roku przy dodatniej temperaturze istnieje ryzyko użądlenia psa przez kleszcza. Niestety, teraz praktycznie po każdym spacerze powinniśmy sprawdzać, czy w futrze zwierzaka nie ma pasażera na gapę. Jego obecność może mieć bardzo poważne konsekwencje, bo ocieplanie się klimatu ma również wpływ na bakterie i wirusy, które są przyczynami chorób odkleszczowych.

Im cieplej, tym łatwiej przetrwać groźnym patogenom

Nie ma już sezonowości na zagrożenia związane z kleszczami. Zmiana klimatu, a przede wszystkim wysokie temperatury zimą sprawiły, że sezon trwa praktycznie cały rok, im cieplejszy klimat, tym lepsze warunki do przetrwania różnych patogenów. Te znajdują swoje siedlisko między innymi we krwi małych gryzoni, skąd trafiają do larw i nimf kleszczy. Nie dość, że podczas linienia pajęczaków (przechodzenia w kolejne stadia rozwoju) nie giną, to niektóre z nich (np. wywołujące babeszjozę) mogą przedostawać się z samicy do jej jaj. Po żerowaniach i przejściu kleszcza w stadium osobnika dorosłego często okazuje się, że w jego krwi znajduje się więcej niż jeden wirus, bakteria czy pierwotniak wywołujące groźne choroby. Taki stan nazywa się koinfekcją. Przeprowadzone przez naukowców badania wykazały, że takie infekcje mieszane u kleszczy badanych w latach 2013-2014 zdarzały się u prawie 50% zainfekowanych osobników, podczas gdy w latach 2008-2009 odsetek ten wynosił 21,4%.

Przytoczone wyżej dane jasno pokazują, że ryzyko zakażenia naszego zwierzaka chorobą przenoszoną przez kleszcze jest obecnie bardzo wysokie, również w miesiącach, w których byśmy się tego raczej nie spodziewali. Trzeba więc zachować czujność i obserwować swojego pupila z jeszcze większą uwagą.
Więcej na temat funkcjonowania kleszczy w naszym klimacie i chorób, jakie roznoszą, znajdziesz na: 

www.mojzdrowyfutrzak.bayer.com/pl/kleszczowe-abc/ 
https://www.facebook.com/PiesFajnyJest

Sponsorem akcji edukacyjnej Kleszcze nie biorą wolnego jest marka Foresto.